|
Jeśli w 2001 r., w porównaniu
z 1998 r., przyjęcia do pracy na pełne etaty
w budownictwie spadły ogółem o 83%, to w przypadku
absolwentów aż o 123%. W ciągu czterech lat
spadek przyjęć do pracy był systematyczny i
dotyczył zarówno mężczyzn, jak i kobiet, a w
jeszcze większym stopniu dziewcząt i chłopców.
|
Trzy łyki statystyki
Z UCZNIA - ABSOLWENT,
Z ABSOLWENTA .....
|
|

Tymczasem w roku szkolnym 2001/2002 uczyło
się w szkolnictwie zawodowym zasadniczym i średnim
o profilu budowlanym łącznie 103 455 osób, w
tym 12 747 dziewcząt. Liczba absolwentów "budowlanek"
tego roku szkolnego wyniosła 33 957 osób, w
tym 3204 dziewczęta.

Tak więc liczba absolwentów budowlanych szkół
zawodowych (zasadniczych i średnich) roku szkolnego
2001/2002 okazuje się być, zgodnie ze statystyką
GUS, 3,5-krotnie większa od liczby absolwentów,
którzy znaleźli w 2001 r. pełne zatrudnienie
w budownictwie. Wprawdzie przedstawione dane
nie są w pełni porównywalne absolwenci szkół
budowlanych znajdowali przecież zatrudnienie
w innych sektorach gospodarki, z drugiej strony
w budownictwie podjęli pracę absolwenci szkół
nie mających z budowlanką nic wspólnego przecież
nie chodzi w tej sytuacji o aptekarskie ważenie
danych statystycznych. Istotna jest tendencja,
niestety bardzo niekorzystna.
Równie niekorzystna może okazać się inna tendencja,
sygnalizowana przez demografów, mianowicie spadek
liczby młodzieży, skutkiem zdecydowanie mniejszego
przyrostu naturalnego w latach 90.
Warto także zatrzymać się nad różnicami w aktualnej
rekrutacji uczniów do zasadniczych szkół zawodowych
i techników budowlanych w poszczególnych województwach.

Okazuje się, że na ogół rekrutacja nie wiąże
się ani z tym, jaka jest liczba ludności w danym
województwie, ani z mapą realizowanych w Polsce
inwestycji.
Małgorzata Styczeń
współpraca:
Magdalena Połeć, Mirosław Ziach
|